niedziela, 12 marca 2017

3. Papugi



                                                                ***
Staram się nie myśleć o ranie, rzuciwszy się w wir kolejnych działań. Kiedy ponownie przetrząsam salę operacyjną, szukając przede wszystkim bandaży, rozlega się seria trzasków. Coś spadło? Tak samoistnie? W pierwszym momencie mam ochotę uciec daleko, ale przypominam sobie o obietnicy, jako tako złożonej Ikerowi. Chyba to ten moment, kiedy trzeba zachować się jak człowiek. Czułabym się okropnie po wystawieniu chłopaka, który wydawał się być niezwykle zaangażowany w pomaganie mi. Jeśli kłamał, wyjątkowo przekonująco. Najwyżej uplasuję się wyżej w rankingu naiwnych trzpiotek. Wracam do pokoju obok — niepewna, co zastanę.
Po wejściu do środka zauważam, że z szybu wentylacyjnego zrzucono sporo przedmiotów. Ogarniając je przelotnie wzrokiem, rozpoznaję łudząco podobną do mojej, burgundową bluzę z kapturem. Widzę także postawne glany, cienką książkę i gwizdek.
SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER DLA BLOGA
http://cordragon.blogspot.com/